Showing posts with label kot szydełkowy. Show all posts
Showing posts with label kot szydełkowy. Show all posts

31 October 2011

Kot czyli mała powtórka

Tak, jak to mówią, klient nasz pan i chociaż sama nie miałam zamiaru wracać do dawnych projektów, poproszona zostałam o mały powrót do przeszłości a dokładniej o wyplątanie kota. I chociaż z reguły powtórka danego pluszaka nie przychodzi mi łatwo, o dziwo tego pana robiło mi się bardzo dobrze. I tu mały False Start gdyż efekt końcowy nie został zatwierdzony... Żyję jednak nadzieją, że spełnia wszystkie niezbędne kryteria ;)
Kociak mierzy całe 23 cm (do końca ogonka ok. 25-26 cm).





Ostatnio natknęłam się w sieci na ciekawą pozycję, którą chociażby ze względu na sam tytuł nie zawahałabym się kupić ;) Bo grunt to właściwie trafić do klientki :D


23 June 2011

Ala ma kota

No witam Was!! Coś mi się przycichło ;) Kurcze jak patrzę na moje pierwsze miesiące, wydawałoby się, że wszelkie maskotki wychodziły mi spod szydełka z prędkością światła... ;) Tak, zwolniłam tempo ale przecież w gruncie rzeczy to nie są wyścigi. I w sumie nie można mówić tu o lenistwie bo cały czas coś porabiam. Niestety tylko część z moich prac nadaje się do upublicznienia ;) 
Muszę wszystkich ostrzec, że budzi się we mnie ogromna potrzeba na szycie. Podjęłam już kilka prób (oczywiście ręcznie), czasem z lepszym czasem z gorszym rezultatem. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie pojawi się u nas w domu pani maszyna, z którą mam nadzieję się zaprzyjaźnimy ;) Nie oznacza to jednak rozwodu z szydełkiem! Może chwilowa separacja ;) Nie chciałabym zamykać się w jednej dziedzinie, chciałabym rozwijać się w wielu kierunkach - teraz padło akurat na ten. Dzisiejsza Ala w większości jest szyta niż szydełkowa więc łatwo zauważyć, że owa potrzeba bierze nade mną górę...
Ala utrzymana jest w tej samej kolorystyce co Zuza - tak naprawdę to jej siostra bliźniaczka w wersji jesiennej :P 
No i mój koci (szyty) debiut. Tak, to właśnie na tym kocie wzorowałam swojego szydełkowego, który tak Wam przypadł do gustu ;) Początkowo miał mi służyć jako przybornik (igielnik..) ale efekt końcowy tak mi się spodobał, że nie mam serca wbić w niego choćby jednej igły!






Dziękuję za Wasze liczne odwiedziny! Niezwykle mi miło, że mój blog powoli się rozkręca ;)
Jednak to pozostawiony ślad w postaci komentarzy cieszy mnie najbardziej! Czytam je z ogromną przyjemnością!!

Miłego dnia ;) :*

26 April 2011

Kociaki naklamkowe

No i kolejna próba przekształcenia maskotki szytej na szydełkową. Wybór padł na koty "naklamkowe". Myślałam o tym już jakiś czas temu lecz dopiero teraz spróbowałam swoich sił. Główną przeszkodą był ogon. Okazało się to jednak bardzo (lecz totalnie amatorsko) proste do wykonania. Pierwszy powstał niebieski, a że bardzo przyjemnie się go robiło, z wielką chęcią dorobiłam i drugiego.
Pyszczki nie specjalnie do mnie przemawiają... Ale najważniejsze, że rozpracowałam już sam kształt kotów dzięki czemu można będzie je jeszcze jakoś przerobić w przyszłości.









2 April 2011

Powolutku

Troszkę zwolniłam swoje szydełkowe tempo. I to nie z własnej woli - moja wyobraźnia poszła na chorobowe! Musiałam więc poradzić sobie bez jej pomocy. Zadanie to okazało się dla mnie jak również dla domowników trudnym wyzwaniem :) Daliśmy jednak radę. Tak oto powstały trzy pluszaki - kot (trzymają się mnie uporczywie!), królik i ... chomik. Tak, to MIAŁ BYĆ chomik :) Bardziej jednak przypomina jakąś niedorobioną wiewiórkę. Cokolwiek to przypomina, pewne jest, że nadałam nowy tok ewolucji :)!






Pozdrawiam wszystkich cieplutko!

28 March 2011

Owieczka i kot

Po raz kolejny spróbowałam wymęczyć jakiś nowy wizerunek pluszaka. Padło na owcę. I to chyba ostatnia jak na razie maskotka gdzie nogi są przyszywane... Nie lubię tego robić, wolę gdy nogi są w ciągu połączone z tułowiem. W takim przypadku lala trzyma tylko pion ale do mnie bardziej przemawia taka forma.
No i dorzucam jeszcze niebieskiego "oklepanego" kota :)




18 March 2011

Lawendowy kocur

Po lalkach tkwię w jakimś martwym punkcie. Nie mam kompletnie pomysłu na kolejne maskotki - czy ma to być pies, kot, żyrafa, miś... Ostatnie wieczory spędzam na szukaniu inspiracji. Niby mam wstępne założenia... no nic, nie marudzę. Liczę, że już wkrótce zrodzi mi się w głowie coś oryginalnego ;)
Póki co poddałam się i powstał kolejny kot dziwak.




Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mojego kącika i życzę miłego dnia (u nas bardzo słonecznego) ;)

6 March 2011

Trochę inny kotek

Po raz kolejny musiałam zaspokoić swoją ciekawość - co się stanie gdy tym razem tam dodam, tam odejmę... Przede wszystkim chciałam zrobić coś mniejszego od dotychczasowych maskotek - nie wyszło ;)  Mierzy 23 cm ale za to jest "drobniejszy".
Pod kotem pierwsza w moim życiu podkładka - 31 x 22 cm. I w tym miejscu chciałam wyrazić swój podziw dla ludzi robiących większe serwety czy koce (o zgrozo!). Swoje niebieskie "coś" robiłam jakieś 3 h a wynudziłam się przy tym niesamowicie! Może kiedyś podejmę się podobnego wyzwania jednak w chwili obecnej podziękuję.


9 February 2011

W kolorach turkusu

Pewna życzliwa osoba stwierdziła, że mogłabym zacząć szydełkować inne misiaki jak dotychczas. Przyznałam rację, że trochę już się ich nadłubałam ale nie mogę się powstrzymać by zrobić kolejną! Są troszkę czasochłonne (ok. 1-2 całe dni) ale sprawia mi to wiele radości. I tak oto powstała następna lala -kotka. Kolorystycznie poszłam troszkę w dziwną stronę ale efekt końcowy nie jest najgorszy ;)
Zastanawiam się, czy nie dorobić jej jakiejś ozdóbki na głowę - nie mam póki co pomysłu więc zostaje tak jak jest. Może któregoś dnia się obudzę z gotowym pomysłem, kto wie...


29 January 2011

Kotka

Przycichłam na parę dni. Nie miałam zbyt wiele czasu na szydełkowanie a i chęci trochę opadły. Zrobiłam sobie więc kilka dni odpoczynku - przydaje się :) Szydełko w końcu wzięło górę i po tym "urlopie" powstała kotka. I jak to bywa czasem ze swoimi wyrobami - totalnie mi się nie podoba. Ma parę defektów, na które nie mogę patrzeć a poprawki zajęłyby mi zbyt dużo czasu. Znalazła się jednak osoba, która pomimo ich chętnie ją przygarnie, więc bez żalu z panią się żegnam.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...