5 October 2011

Jesiennie

Welcome!! ;)
Zatęskniłam za Wami jak również moimi robótkami! Na moje szczęście zeszłam już na ziemię i z wielkim zapałem wzięłam się za dłubanki. Trochę rzeczy już powstało jednak czeka na swoje wykończenie a dokładnie skompletowanie wszystkich niezbędnych elementów. Ponieważ nie wiem kiedy to nastąpi, dziś prezentuję tylko jedno, wczoraj wykończone "dzieło". Jest nią jesienna Madzia. Utrzymana w czekoladowej kolorystyce, którą jak zapewne wiecie - uwielbiam ;) I tu powtórka włosków, które równie bardzo lubię. Madzia jako pierwsza z moich lal doczekała się jednak bielizny :) W końcu głupia baba (czytaj: ja) porządnie pannę ubrała... No bo jak to tak bez majtek do ludzi! ;)
 







... no i wena do mnie przemówiła ... ;)



Myślę, że teraz znów na dobre wsiąknę w świat blogowy, który zaniedbałam od jakiś dwóch ostatnich miesięcy. Życie wraca do normy więc i ja muszę się ogarnąć :D
Buziaki :*:*

16 September 2011

I znów gine ;)

Tak! Pojawiła się nie dawno okazja do zmiany lokum. Decyzja musiała zostać podjęta natychmiast, powiedzieliśmy zatem uroczyste "YES" i tym oto gestem stajemy na głowach by zorganizować przenosiny ;) Co niestety wiąże się z porzuceniem wszelkiego rodzaju rękodzieła, bawienie się w logistykę i latanie w przeróżne zakątki w poszukiwaniu umeblowania. Nie chcę póki co myśleć o całym pakowaniu, które niestety zbliża się wielkimi krokami - pisałam już kiedyś, że nienawidzę przeprowadzek?? Piszę więc to teraz... Jednak myśl o nowych perspektywach rekompensuje cały bałagan, w którym teraz żyjemy. Doczekam się w końcu swojego wcale niemałego kącika robótkowego!!!
Jednak nim porządnie staniemy na nogi w nowych progach pewnie minie troszkę czasu, prawdopodobnie zostaniemy również tymczasowo odcięci od sieci więc już zawczasu żegnam się z Wami i mam nadzieję, że do szybszego niż wstępnie planowanego zobaczenia!!

10 September 2011

Na leniucha

Tak, prawda jest taka, że ostatnimi czasy ręce zajmuję czymś innym niż lalki. Wkradło się małe lenistwo w tym względzie lecz mam nadzieję, że tymczasowe. 
Przyszła jednak ochota na szycie i dzierganie. Nie miałam jednak konkretnych powodów by sięgnąć po maszynę, więc chwyciłam się za coś mało skomplikowanego i szybkiego do zrealizowania. Powstał zatem pojemniczek, na którego przeznaczenia jeszcze nie znalazłam ;)


A żeby nie było, że niczym poważniejszym się nie zajmuję, na swoją obronę pokazuję skończony póki co w 1/3 szal ;) Ma już prawie metr długości jednak już teraz wiem, że nie starczy mi jeden motek, na drugi będę musiała trochę poczekać więc oficjalną premierę (w całości) będzie miał trooooszkę później.



Pochwalę się również zakupami. Prawda jest taka, że lubię zbierać śmieci ;) Stąd ujrzawszy na car boot (wyprzedaż "gratów" przez osoby prywatne) te dwa gadżety za śmieszne pieniądze, musiałam je zgarnąć do domu :)!


Jest to bujak dla sporej lali - wysokość 41 cm... Obiecałam sobie, że gdy znajdę chwilę czasu (z czym ostatnio mam niemały problem), postaram się w miarę swoich możliwości odświeżyć krzesełko.

No i parasolka - również miniaturka - średnica 26 cm.






 Dziękuję, że jesteście!
Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia ;) :*

5 September 2011

Pierwsze koty za płoty - szal!

Witajcie moje drogie ;)
Mogę się już zwierzyć, że jeszcze podczas pobytu w Polsce naszła mnie straszna ochota na zmierzenie się z wydłubaniem czegoś większego niż sweterek czy szalik dla lalki. Oczko prawe, oczko lewe nie stanowiły już dla mnie żadnego problemu więc chyba przyszedł czas by spróbować wydłubać coś co przyda mi się w realu ;)  Przeglądając blogi robótkowe owa ochota tylko przybierała na sile. Powiedziałam sobie, dlaczego JA nie byłabym w stanie zrobić czegoś dla siebie? Decyzja zapadła - dziergam szal :)
Wzór jeden z najprostszych jaki wynalazłam (na Ravelry). Wymiary szala 45 x 170 cm.
I już wiem, że będą kolejne! Choćby z faktu, że obecny zwija mi moja mama ;)






28 August 2011

I panna leci do....

Ten dzień w końcu nadszedł! Nie powiem, sama go wyczekiwałam ;) Ilość chętnych totalnie przerosła moje oczekiwania. Sama się z siebie śmieję, kiedy to w poście z Kaśką, na początku lipca, cieszyłam się z 60-tki ;) A tu proszę! Ponad 4 razy tyle! Było Was łącznie 252 a nie 257 gdyż niektóre wpisy zostały zdublowane. Nie powiem, ta liczba baaardzo mi schlebia i najchętniej lalę dałabym każdej z Was lecz niestety ograniczenia budżetowe mi na to nie pozwalają ;) 
Dobra, nie przedłużam bo pewnie i tak nikt nie będzie tego czytać tylko skupicie się na werdykcie ;)

Tak więc cukieras leci do....
 ... with love, która niedawno się "rozpakowała" więc mam nadzieję, że lala będzie fajnym prezencikiem dla małej Alicji ;) Moje najszczersze gratulacje! Mam nadzieję, że znajdziesz chwilkę czasu by dać do siebie namiary.

Wszystkim jeszcze raz ślicznie dziękuję za tak liczny udział! Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się ponownie poczęstować Was czymś pysznym! 

Buziaki :*

26 August 2011

Come back ;)

Witam Was serdecznie!! W końcu powróciłam! Pełna wrażeń, wspomnień i z już bijącą tęsknotą. Czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi zawsze będzie za krótki... Teraz znów zaczynamy kolejne odliczanie do następnego wyjazdu. Miesiąc po miesiącu... Eh... Damy radę!
U mnie na blogu jak zdążyłyście zauważyć, znów zmiany. Przy pomocy mojej ukochanej bratowej (:*:*) nadałyśmy szacie graficznej trochę światła, wyrósł  banerek i wskoczyły nowe kolorki. W końcu ktoś wyciągnął mnie z tych brązów :D
No nic ja tu gadu gadu a u Was aż się gotuje! Szalejecie z robótkami, nie nadążam podglądać ;) Tak, podglądać bo jakoś czasu nie było by pozostawiać trochę słowa pisanego ale postaram się w najbliższych dniach się poprawić ;)
Ja za to wrzucam Państwa Młodych, którzy powstali ho ho grubo ponad miesiąc temu ale z racji obaw przed podejrzeniem lal przez Państwa docelowych wstrzymałam się z ich upublicznieniem przed uroczystym przekazaniem. Zrobiły niemałe wrażenie więc z czystym sumieniem pokazuję je i Wam :D



Dziękuję Wam za waszą obecność podczas mojej nieobecności ;)!! Witam serdecznie również nowe osoby! Nie wiecie nawet jak raduje się moje serce z faktu, że zawsze ze mną jesteście :* :* :*
No i lecę odpisywać na Wasze maile :) Nie próżnujecie! Dobrze, dobrze :D

5 August 2011

Uciekam

Tak, żegnam się z Wami lecz tylko na jakieś 3 tygodnie ;) Doczekaliśmy się w końcu wymarzonego wolnego, które spędzimy z daaaawno nie widzianą rodzinką i znajomymi i dziś w nocy pędzimy łapać lot do Pl ;)  Szkoda tylko, że zostawiamy przepiękną słoneczną angielską pogodę na rzecz deszczowej polskiej aury ale z drugiej strony żadne chmury nie są w stanie wpłynąć na wszystkie wyjazdowe plany :)
Miałam zamiar przedstawić pożegnalną lalę jednak moje ciało szukało umysłu, który chyba jest już setki kilometrów stąd... Myślę, że TAKA przerwa dobrze mi zrobi i być może wrócę z nowymi pomysłami i większym zapałem... Oby! :)
Postaram się oczywiście w wolnej chwili do Was wpadać, podglądać i zostawiać po sobie ślady :)
Buuuuuziaki i do miłego!!!!!  :*:*:*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...